20 kwietnia 2026,  13:13

48 godzin do decyzji Trumpa – W którą stronę pójdzie rynek?

Dzisiaj dosyć krótko – ale o sprawach bardzo poważnych. Zanim przejdę do meritum, czyli do nadchodzących godzin, w których polityka międzynarodowa może wstrząsnąć rynkami finansowymi i zwiększyć ryzyko w tradingu, chciałem podzielić się jedną ważną refleksją z zupełnie innego obszaru.

W sobotę miałem zaszczyt być gościem Polskiego Radia 24 – rozmawialiśmy o tematyce alimentacyjnej. Ten wywiad zapewne wkrótce opublikujemy, natomiast już teraz chciałbym przekazać kilka przemyśleń, które z niego wyniosłem. To, ile my zrobimy, ile zrobi rząd regulacjami i kolejnymi ustawami, nijak się ma do sprawy, jeśli nie dotkniemy problemu u źródła. W mojej ocenie podstawową rzeczą, aby realnie ograniczyć problem długów alimentacyjnych, jest zmiana myślenia i sposobu wychowania młodego pokolenia.

Chodzi o to, by promować wśród młodzieży – i żeby robili to rodzice oraz dziadkowie – przede wszystkim trwałość związków, ale też szczerze mówić o różnicach pomiędzy związkami partnerskimi a małżeńskimi: o ich trwałości, o skali rozwodów, o konsekwencjach dla dzieci, o późniejszych problemach psychicznych w dorosłym życiu, które przekładają się również na demografię.

Musimy dążyć do tego, by zapobiegać, a nie tylko łatać skutki, czyli wychowywać tak, aby związki były trwalsze. To oznacza zmianę motta, jakie proponujemy młodym ludziom – z lansowanego przez ostatnie 30 lat „róbta co chceta” na motto: „miłość to odpowiedzialność”.

Przed nami 24–48 godzin dużej niepewności

Wracając do tematyki gospodarczej: przed nami bardzo trudne 24 do 48 godzin. Mamy rozmowy Amerykanów z Iranem, kończy się rozejm i przed Donaldem Trumpem stoi bardzo trudne wyzwanie, ponieważ – w mojej ocenie – wszystko jest w jego rękach.

Z jednej strony ma 48 flotyllę chińskiej marynarki wojennej, która wpłynie do cieśniny Ormuz po to, by chronić swoje statki. Z drugiej strony mamy negocjacje z Iranem. Trump ma de facto dwa wyjścia: albo uderzy w Chińczyków i będziemy mieli wojnę, albo zawrze pokój i się wycofa. W mojej ocenie to drugie powinien uczynić, tym bardziej że wygląda na to, iż Iran jest skłonny do rozmów.

Jak ostatnio podkreślił przewodniczący grupy negocjatorów irańskich, negocjacje muszą przebiegać w taki sposób, że jeśli strony się na coś umawiają, to obie dotrzymują zobowiązań – a nie tak, że tylko strona irańska ma się wywiązać, a strona amerykańska już niekoniecznie.

Rynek walut: technika kontra polityka

Technicznie sytuacja wygląda tak, że wszystkie sygnały techniczne mogą zostać w każdej chwili zanegowane. Jeżeli spojrzymy na parę dolar–jen, to można powiedzieć, że mieliśmy trzy „pułapki na niedźwiedzie” – kurs schodził poniżej poziomów Fibonacciego, po czym dynamicznie odbijał, co sugerowałoby scenariusz byczy.

Z drugiej strony mamy ryzyko interwencji Bank of Japan oraz zbliżające się posiedzenie Bank of Japan w kwietniu – może dojść do podwyżki stóp procentowych. Podobnie na euro-dolarze mówi się o ryzyku przecięcia dwóch długoterminowych średnich – „krzyża”, który tradycyjnie sugeruje dłuższy trend spadkowy.

Ale jeśli znów pojawią się bardzo dobre wieści z negocjacji, możemy wrócić do fali wzrostów, bo widać, że rynek sam „chce” tych wzrostów – zarówno na akcjach, jak i na rynku walutowym, gdzie widoczna jest tendencja do słabego dolara. Chyba że Stany Zjednoczone zdecydują się wywołać kolejny kryzys, wtedy zobaczymy odwrócenie trendu.

W związku z tym trudno jest mi dziś powiedzieć, jak będzie wyglądał jutrzejszy rynek, bo nie wiem, jakie stanowisko ostatecznie zajmą Donald Trump i Benjamin Netanyahu. Czekamy i będziemy dalej komentować to, co się dzieje, ale jedno jest pewne: proszę Państwa, uważajcie na trading.

Może pojawić się bardzo duża zmienność, która może powodować ogromne ryzyka, szczególnie dla osób grających z dźwignią i na krótkich interwałach. W takich momentach polityka potrafi jednym komunikatem wywrócić do góry nogami wszystkie pięknie wyglądające układy techniczne.

Ten wpis nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *