8 stycznia 2026,  09:00

EUR, USD czy CHF – jakie waluty najczęściej wybierali polscy inwestorzy w 2025 roku?

Jakie waluty wybierali polscy przedsiębiorcy w 2025 roku i dlaczego właśnie te? Dominowały euro, dolar amerykański oraz frank szwajcarski, ale nie z powodów czysto spekulacyjnych. Dla firm fundamentalne były bezpieczeństwo rozliczeń, ochrona płynności i ograniczanie ryzyka kursowego, a nie szybki zysk. W 2025 roku waluty stały się dla przedsiębiorców narzędziem zarządzania finansami, a nie tylko inwestycją.

Dlaczego przedsiębiorcy inwestują w waluty, a nie tylko oszczędzają w złotówce?

Dla firm waluty obce pełnią zupełnie inną funkcję niż dla inwestorów indywidualnych. Przedsiębiorcy w 2025 roku sięgali po nie głównie po to, aby zabezpieczyć marże, ustabilizować koszty i uniezależnić się od wahań złotego. Importerzy, eksporterzy, firmy usługowe działające międzynarodowo czy e-commerce sprzedający za granicę nie mogli pozwolić sobie na ryzyko gwałtownych zmian kursowych.

Dodatkowo wysoka inflacja z poprzednich lat oraz niepewność geopolityczna sprawiły, że trzymanie całych rezerw w PLN było postrzegane jako realne zagrożenie dla wartości kapitału obrotowego. Waluty obce stały się więc elementem strategii finansowej, a nie dodatkiem.

Prognozy kursów a wybory inwestorów – perspektywa 2025 roku

Analizując decyzje polskich inwestorów w 2025 roku, należy zestawić je z oczekiwaniami rynkowymi dotyczącymi kursów EUR, USD i CHF, które kreślono na początku roku. Według prognoz, na notowania euro w ciągu 2025 roku wpływały m.in. działania Europejskiego Banku Centralnego – w szczególności możliwe obniżki stóp procentowych w reakcji na słabszą aktywność gospodarczą w strefie euro. Hamowało to umocnienie EUR wobec złotego w dłuższym terminie.

Prognozy zakładały konsolidację kursu EUR/PLN i większą stabilność tej pary, z możliwymi wahaniami związanymi z nastrojami politycznymi w UE. Z kolei USD oceniany był jako waluta, która będzie dominować w pierwszej połowie roku dzięki polityce Fed i wyższym stopom procentowym, co czyniło ją bardziej atrakcyjną dla kapitału zagranicznego i inwestorów szukających bezpieczeństwa i płynności.

Prognozy zakładały także, że o sile złotego wobec tych walut będzie decydować krajowa polityka monetarna i różnice stóp procentowych, choć scenariusze mogły się zmieniać wraz z sygnałami z globalnych rynków.

Takie spojrzenie na kursy w 2025 roku pomaga lepiej zrozumieć, dlaczego inwestorzy wybierali określone waluty: nie tylko ze względu na historyczną stabilność czy rolę rezerwową, ale również z uwagi na oczekiwania dotyczące przyszłych trendów, ryzyka politycznego i monetarnego oraz potencjalnych zmian makroekonomicznych.

Euro (EUR) – podstawowa waluta firmowego obrotu

W 2025 roku euro było najczęściej wybieraną walutą przez polskich przedsiębiorców. Powód jest prosty: Unia Europejska pozostaje głównym partnerem handlowym Polski. Firmy rozliczające kontrakty z Niemcami, Francją, Czechami czy Holandią gromadziły środki w EUR, ograniczając koszty przewalutowań.

Euro było także wybierane jako waluta „operacyjna” – na konta walutowe trafiały bieżące wpływy, z których opłacano faktury, leasingi czy usługi zagraniczne. Dla wielu przedsiębiorców nie była to klasyczna inwestycja, lecz praktyczna forma zarządzania cash flow.

Co istotne, euro w 2025 roku postrzegane było jako waluta względnie stabilna, choć wrażliwa na decyzje Europejskiego Banku Centralnego i napięcia polityczne w UE. Firmy akceptowały to ryzyko, bo korzyści operacyjne przeważały nad zmiennością kursu.

Dolar amerykański (USD) – waluta zabezpieczenia i globalnych kontraktów

Drugą najczęściej wybieraną walutą przez przedsiębiorców był dolar amerykański. W 2025 roku USD pełnił w firmowych portfelach rolę waluty rezerwowej – podobnie jak w globalnym systemie finansowym. Przedsiębiorcy trzymali w nim nadwyżki finansowe, traktując dolara jako zabezpieczenie na wypadek kryzysów rynkowych.

Firmy z branży technologicznej, transportowej, przemysłowej czy handlujące surowcami często nie miały wyboru – kontrakty były denominowane w USD. Dodatkowo stabilna polityka Rezerwy Federalnej i relatywnie dobra kondycja gospodarki USA wzmacniały zaufanie do tej waluty.

W praktyce dolar w 2025 roku był dla firm narzędziem ochrony wartości, a nie walutą do krótkoterminowej spekulacji.

Frank szwajcarski (CHF) – bezpieczeństwo ponad zysk

Choć frank szwajcarski nie jest walutą operacyjną dla większości firm, w 2025 roku wyraźnie zyskał na znaczeniu jako waluta defensywna. Przedsiębiorcy lokowali w CHF część rezerw finansowych, które miały pozostać nienaruszone przez dłuższy czas.

Frank był wybierany głównie przez firmy o stabilnej pozycji rynkowej, które generowały nadwyżki i chciały je chronić przed spadkiem wartości złotego. Niska inflacja w Szwajcarii, silne instytucje finansowe i neutralność polityczna sprawiały, że CHF postrzegany był jako „bezpieczna przystań”. Dla przedsiębiorców nie liczył się szybki wzrost kursu, lecz pewność, że kapitał nie straci wartości.

Funt brytyjski i waluty surowcowe – wybór węższej grupy firm

Funt brytyjski (GBP) pojawiał się w portfelach przedsiębiorców rzadziej i głównie w firmach prowadzących intensywną współpracę z Wielką Brytanią. Po Brexicie GBP pozostał walutą atrakcyjną, ale zmienną, dlatego przedsiębiorcy podchodzili do niego ostrożnie.

Z kolei dolar kanadyjski (CAD), australijski (AUD) czy nowozelandzki (NZD) interesowały głównie firmy powiązane z rynkiem surowców lub logistyką międzynarodową. W 2025 roku ich popularność rosła, ale były traktowane raczej jako uzupełnienie portfela walutowego, a nie jego fundament.

Waluty egzotyczne – margines, nie strategia

W przeciwieństwie do inwestorów indywidualnych, polscy przedsiębiorcy w 2025 roku bardzo rzadko sięgali po waluty egzotyczne. Peso meksykańskie, lira turecka czy real brazylijski pojawiały się sporadycznie i wyłącznie w firmach posiadających lokalne know-how lub kontrakty na rynkach wschodzących. Dla większości firm ryzyko polityczne i kursowe było zbyt wysokie, by angażować w takie waluty kapitał operacyjny.

Jak przedsiębiorcy inwestowali w waluty w 2025 roku?

Firmy wybierały przede wszystkim proste i bezpieczne rozwiązania:

  • konta walutowe w bankach i fintechach,
  •  rozliczenia bezpośrednio w walutach kontraktowych,
  • lokaty walutowe jako forma krótkoterminowego parkowania środków.

Rynek Forex czy ETF-y walutowe były domeną wąskiej grupy większych podmiotów z własnymi działami finansowymi. Dla małych i średnich firm liczyła się przewidywalność, a nie agresywna strategia inwestycyjna.

W jakiej walucie przedsiębiorcy trzymali pieniądze w 2025 roku?

Jeśli spojrzeć na wybory firm, odpowiedź jest jasna: dywersyfikacja. Euro do bieżących rozliczeń, dolar jako globalne zabezpieczenie i frank jako ochrona długoterminowych rezerw. Przedsiębiorcy nie pytali, w jakiej walucie „najwięcej zarobić”, lecz w jakiej walucie najbezpieczniej prowadzić biznes.

To właśnie ta pragmatyczna strategia sprawiła, że EUR, USD i CHF zdominowały portfele walutowe polskich firm w 2025 roku.

Waluty obce – element przewagi konkurencyjnej firm

W 2025 roku wyraźniej było widać, że sposób zarządzania walutami zaczyna wpływać na konkurencyjność przedsiębiorstw. Firmy, które świadomie planowały momenty wymiany, rozdzielały środki między kilka walut i reagowały na sygnały rynkowe, były w stanie lepiej kontrolować koszty oraz szybciej dostosowywać się do zmian otoczenia gospodarczego. Dla wielu z nich różnice kursowe przestały być ryzykiem, a stały się obszarem do optymalizacji.

Szczególnie widoczne było to w sektorach o niskich marżach, gdzie nawet niewielkie wahania kursów mogły decydować o opłacalności kontraktów. Przedsiębiorcy coraz częściej analizowali nie tylko same waluty, lecz także timing wymiany i warunki, na jakich była ona realizowana. W praktyce oznaczało to odejście od automatycznych przewalutowań na rzecz bardziej elastycznych rozwiązań, dopasowanych do bieżącej sytuacji rynkowej i skali działalności.

Waluta to strategia, a kurs decyduje o wyniku

Wybory polskich inwestorów w 2025 roku pokazują jedno bardzo wyraźnie: liczy się nie tylko to, w jakiej walucie trzymasz kapitał, ale na jakim kursie ją kupujesz i sprzedajesz. EUR, USD i CHF pozostają filarami bezpieczeństwa i dywersyfikacji, jednak nawet najlepsza waluta traci sens, jeśli wymieniasz ją po przeciętnym, „tabelkowym” kursie. Coraz więcej inwestorów  rozumie, że zysk lub oszczędność zaczyna się na etapie wymiany.

Właśnie dlatego w 2025 roku rośnie znaczenie rozwiązań, które nie narzucają jednego kursu dla wszystkich, lecz pozwalają go negocjować. Ekantor.pl wpisuje się w ten trend wprost i bez półśrodków: jeśli klient znajdzie gdziekolwiek lepszy kurs – my go pobijemy! Bez wyjątków dla nowych czy stałych klientów, bo zasady są równe dla wszystkich. A ci, którzy już mają indywidualne, najniższe kursy, i tak wiedzą, że są o krok przed rynkiem.

To podejście dobrze oddaje zmianę, jaka zaszła w myśleniu inwestorów w 2025 roku. Waluty przestały być tylko „bezpieczną przystanią” – stały się narzędziem przewagi finansowej.

Ten wpis nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *