S&P 500 wszedł w korektę po fali euforii, a rynek zaczyna zachowywać się tak, jakby końcówka hossy była bliżej niż wielu chciałoby przyznać. W Polsce rośnie presja fiskalna, wraca temat podnoszenia podatków i coraz trudniej ukryć, że finanse publiczne są na granicy wytrzymałości. Do tego dochodzi rozłam w PiS, który może przetasować prawą stronę sceny politycznej, ale nie zmienia jednego: gospodarka i rynek dostają dziś sygnały ostrzegawcze z kilku stron naraz.
👇🏼Zapraszamy do oglądania👇🏼

Ten wpis nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.