500 Plus dla firm
25 stycznia 2017,  00:00

500 plus dla firm. Nowa propozycja rządu ułatwi życie przedsiębiorcom

Jest pomoc dla rodzin z dziećmi, ma być podobna dla gospodarki. Rząd rozważa wprowadzenie dodatkowych ulg dotyczących amortyzacji dóbr inwestycyjnych dla małych i średnich firm. Czy to dobry moment na tego typu przedsięwzięcie?

 

500 plus dla przedsiębiorców – to robocza nazwa nawiązująca do “Mieszkania Plus” i “500+ na dziecko”. Swym zasięgiem program ma objąć małe i średnie przedsiębiorstwa, którym umożliwi szerszą amortyzację narzędzi i sprzętu roboczego – czyli tzw. środków trwałych. W praktyce pozwoli zaoszczędzić do 17,7 tys. zł poprzez podniesienie kwoty możliwej do wpisania w koszty. Według szacunków skorzysta z niego rocznie 1,3 mln przedsiębiorców a koszty, jakie poniesie z tego tytułu Skarb Państwa, zamkną się w kwocie 100 mln zł.

 

Kto potrzebuje kolejnego 500+?

Idea jest taka, że na nowelizacji ustawy o PIT i CIT skorzystają ci najmniej zarabiający. – Jeżeli firma dokona zakupu o wartości 100 tys. zł i skorzysta z odpisu w pełnej wysokości, to dzięki nowym rozwiązaniom zyska nawet 17,7 tys. zł. Dla małego i średniego przedsiębiorcy to jest znacząca kwota – tłumaczy wiceszefowa Ministerstwa Rozwoju Jadwiga Emilewicz.

W praktyce chodzi o zwiększenie nakładów na inwestycje w sektorze prywatnym – ich dynamika w pierwszej połowie 2016 r. spadła do poziomu -5,9% rdr. To z kolei obciąży rachunek PKB i może znacząco wpłynąć na ocenę wiarygodności finansowej naszego kraju. A od niej obecny rząd jest chronicznie uzależniony. Stąd jasny wniosek, że “500+ dla firmy” to tak naprawdę zastrzyk ratunkowy w polską gospodarkę.

 

Plaster na zapalenie płuc

Nie ma wątpliwości, że program spotka się z pozytywnym odbiorem społecznym. Jednak czy wystarczy? Ekonomiści są raczej sceptyczni – ich zdaniem poziom inwestycji poprawi się tylko na pewien czas. Trudność leży bowiem gdzie indziej. Polscy przedsiębiorcy, pod koniec 2015 roku, posiadali na kontach bankowych i depozytach zamrożenie ponad 250 mld złotych. Nie inwestują tego ogromnego kapitału w obawie przed zachwianiami rynku. Dopóki sytuacja polityczna w kraju będzie nadal niestabilna, ich pieniądze pozostaną bezpiecznie uśpione, a każde wspomagające działanie rządu stanie się tylko doraźnym leczeniem objawów, bez sięgania do przyczyn problemu.

 

Pomoc z haczykiem

Trend zajmowania się wyłącznie sytuacją bieżącą jest szczególnie wyraźny, jeśli przyjrzymy się dokładniej założeniom programu “500+ dla Firm”. Możliwość wrzucenia w koszty większej kwoty to nie darowizna, tylko przeniesienie w czasie terminu płatności podatku dochodowego. Innymi słowy, jeśli ktoś skorzysta z tego obecnie, to amortyzacja w kolejnych latach wykaże zawyżony zysk spowodowany brakiem możliwości odpisania kolejnych kwot. Inną konsekwencją, o której głośno się nie mówi, może być większa trudność w pozyskiwaniu unijnych funduszy. Wykluczają się one częściowo z nowym rządowym programem a ich utrata byłaby dla nas bardzo kosztowna.

500+ dla przedsiębiorców wygląda kusząco, jednak prawdziwą pomocą byłoby zwolnienie mikroprzedsiębiorstw z podatku w specjalnych strefach ekonomicznych albo obniżenie daniny ZUS. Rząd zapowiedział cały szereg prac, mających poprawić kondycję polskiej gospodarki, jednak większość działań ma konsekwencje krótkotrwałe. Czas pokaże, czy podobnie będzie i w tym wypadku.

Dołącz do dyskusji