Eurodolar i Zachowanie Rynków
Przed nami kluczowy okres, jest to cisza przed burzą. Ta cisza przed burzą może rozwinąć się w dwóch kierunkach. Gdzie? Szczerze mówiąc, nikt tego nie wie.
Zarówno na eurodolarze mamy formację trójkąta i część analityków uważa, że wybicie w dół powinno nastąpić. Jestem pozytywnie zaszokowany tym, jak wielki kapitał wzorowo kontroluje sytuację na rynkach finansowych. Bo przy tym, co się dzieje – czyli przy obecnych cenach ropy, wojnie, ryzyku inflacji, przy tym, że zaczynamy mieć niedobory paliw i gazu w Europie – jak ładnie trzymają się rynki. Co to jest za korekta na akcjach rzędu 5%? Co to w ogóle za wynik? Nawet ten eurodolar – przecież powinien o wiele bardziej się osłabić, na co wskazywały liczne instytucje. MUFG Bank wielokrotnie wskazywał, że strategicznie jest nastawiony na umocnienie eurodolara, twierdząc że powinien osłabnąć o co najmniej 3%, a tak do tej pory nie jest.
Trump i Negocjacje – Klucz do Najbliższych Dni
W mojej ocenie ten tydzień – a właściwie dzisiaj i jutro – to klucz do tego, co wydarzy się dalej. A to wszystko zależy od tego, co zrobi Trump. Oczywiście te negocjacje Trumpa przejdą do historii stylów negocjacyjnych. W związku z tym zostawmy to, co mówi i jak używa zmienności nastrojów: od tego, że ich „spali”, do tego, że „wspaniale się negocjuje i jest bardzo dobrze”. Jakie są fakty?
Fakty są takie, że na stole mamy de facto Pakistan, bo w negocjacjach pomagają Pakistan, Egipt i Turcja. Kluczem jest Pakistan. Pakistan wczoraj przedstawił 10 punktów, które – jak się mówi – Iran popiera. Te 10 punktów zakończenia wojny zakłada w skrócie: rozejm trwający 15–20 dni, następnie podpisanie umowy, konferencja międzynarodowa, gwarancje dla Iranu. Efekt jest taki, że Iran trzyma Cieśninę Ormuz, ale ją otwiera, choć kontroluje – oraz zachowuje arsenał rakietowy.
To, z czym idą na rękę, nazwijmy to tak: deklaracja, że nie będą produkować broni atomowej. Ale to i tak nie ma większego znaczenia, bo i tak jej nie produkowali. To było wszystko, jak to się mówi, pic na wodę – dla kraju tego z Palestyny i dla Amerykanów – po to, żeby w opinii publicznej pokazać, że „atakujemy ten reżim”, choć jest potwierdzone, że oni tej broni nie robili i mogą spokojnie z tego zrezygnować, bo do tego nie dążyli. Zresztą poprzedni ajatollah był temu przeciwny – ten, którego zamordowali pierwszego dnia.
Dwa Scenariusze – Co Dalej z Rynkami?
Teraz są dwie opcje. Albo Trump się na to godzi – ale to jest gorzka pigułka, bo to zdefiniuje jego prezydenturę. Ja uważam, że tak powinien zrobić.
Albo nie – Bo jako człowiek sukcesu, jeżeli będzie miał prezydenturę zdefiniowaną jako porażka – oczywiście wszyscy będą mówić, że to sukces, ale część świadomych ludzi będzie wiedziała, że to nie jest taki sukces – no i pójdzie na całość.
Jeśli pójdzie na całość, to mamy wtedy akcję bez trzymanki. Będzie atak na infrastrukturę – który sam w sobie jest zbrodnią wojenną, ale to już nie ma znaczenia, bo tam wiele zbrodni mamy już za sobą – potem odwet, i w związku z tym z Bliskiego Wschodu zostanie skansen. To doprowadzi do załamania na rynku i wielki kapitał nie będzie w stanie tego utrzymać.
Scenariusz negatywny: wybicie eurodolara w dół, duże wzrosty cen ropy – pewnie do 150 dolarów, może wyżej – oraz duże cofnięcie na giełdach.
Scenariusz pozytywny: jeśli jednak dojdą do porozumienia z Iranem, mamy odwrotnie – wybicie z trójkąta na eurodolarze górą, giełdy górą, euforia, ropa spada.
I to się wydarzy jutro, dzisiaj, lub najpóźniej – w mojej ocenie – w czwartek. Rynek już tak długo idzie bokiem, że musi się wybić w którąś stronę. Szczególnie widać to na rynku walutowym.
Nie wiadomo, w którym kierunku to pójdzie. Wiem tylko, że ze strony amerykańskiej prowadzi J.D. Vance. Wiem, że zagrywki są z obu stron – to, co mówi Trump, i to, co mówi Iran, to są techniki negocjacyjne. Natomiast gdzieś tam rozgrywa się prawdziwa gra. Być może rynki, czyli wielki kapitał, wiedzą, dokąd ta gra zmierza, i dlatego tak dobrze się trzymają. Jestem zaskoczony, że wczoraj – po weekendzie, w którym Trump wyzywał Irańczyków – giełdy, które były otwarte, były na plusie.
Oczywiście gwarantem pokoju ma być Rosja i Chiny, które gdzieś tam włączają się do gry. Czeka nas naprawdę bardzo, bardzo ciekawy rok – zarówno na poziomie Unii Europejskiej, gdzie okazuje się, że kandydatem do wejścia do UE może być Kanada, co jest wielką zmianą geopolityki. Nie zdziwiłbym się, gdybyśmy do wakacji zobaczyli, jak Niemcy znowu handlują z Rosją gazem i ropą.
A na koniec jeszcze jedna ciekawa informacja – takie są plotki na rynku: ta słynna już akcja odbicia amerykańskiego pilota, przy zaangażowaniu bodajże 100 bomb o łącznej masie 900 kilogramów i wielu samolotów, tak naprawdę była próbą wykradzenia ukrytego wzbogaconego uranu. To się nie udało. Chcieli to wykraść, wtedy Trump ogłosiłby wielki sukces i zakończył wojnę, ale znowu się nie udało – i stąd dalsze komplikacje. Co z tego wyniknie, zobaczymy pewnie już dzisiaj w nocy.
Zalecam ostrożność – będą bardzo duże ruchy na rynkach. Gdzie pójdzie rynek, nikt nie wie. Ale gdzieś pójdzie – i to gwałtownie.

Ten wpis nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.