Chat with us, powered by LiveChat
EUR, euro, wspólna waluta, wprowadzenie euro, wymiana walut, Ekantor.pl
12 grudnia 2018,  10:11

Dlaczego nie chcą euro? 8 krajów, które zachowały własną walutę

4.2/5 (5)

Jedni za wszelką cenę dążą do tego, żeby w kraju wprowadzić euro. Inni wręcz przeciwnie – zrobią wszystko aby zachować własną walutę. Unia Europejska nie jest jednolita nawet w tak podstawowych kwestiach jak obrót pieniędzmi.

Zasady przystępowania do strefy euro reguluje tzw. traktat z Maastricht, czyli fundament prawny Unii Europejskiej. Kraje przystępujące do Wspólnoty zobowiązane są, przy jego pomocy, do wprowadzenia unii monetarnej z pozostałymi członkami UE. Nie jest jednak określone, w jakim czasie taka unifikacja ma nastąpić. Ponadto do rozpoczęcia procesu transformacji z waluty lokalnej na euro wymagany jest odpowiedni poziom gospodarczy. Jedni nie mogą do niego doskoczyć a inni świadomie go ignorują.

cta_ekantor.pl_kantor_internetowy_wymiana_walut_online_500_eur_blog_finansowy

Jakie kraje UE nie wprowadziły euro?

W 2018 roku 8 krajów będących członkami UE nadal operowało własną walutą lokalną. Należały do nich: Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Dania, Polska, Rumunia, Szwecja i Węgry. Do tego grona jeszcze niedawno należała również Wielka Brytania, ale ciężki Brexit sprawił, że jest już traktowana jako kraj poza Unią, mimo że formalnie wciąż do niej należy.

Bułgaria, Chorwacja i Rumunia należą do najbiedniejszych krajów Wspólnoty. To z powodu słabych wyników gospodarczych, wysokiego poziomu korupcji i niedostosowania prawa nadal nie dołączyły do strefy euro. Ich proces transformacji się jednak rozpoczął i jest szansa, że w ciągu najbliższych pięciu lat dołączą do unii monetarnej.

Polska, Czechy, Szwecja, Dania i Węgry pod względem gospodarczym i legislacyjnym mogłyby przyjąć euro, ale niespecjalnie się z tym spieszą.

Zobacz również: Euro czy waluta lokalna – co zabrać jadąc poza strefę euro?

Dlaczego niektóre kraje nie chcą euro?

W przypadku Danii i Szwecji większość obywateli wypowiedziała się przeciwko wprowadzeniu wspólnej waluty (w referendach odpowiednio z 28 września 2000 r. i 14 września 2003 r.). Wynikało to nie tylko z mocnego przywiązania do lokalnego pieniądza, ale głównie z lęku o zmiany cen, które nastąpiłyby podczas dostosowania kursów w okresie przejściowym.

Polska, Czechy i Węgry są natomiast znanymi eurosceptykami. Nie palą się do wprowadzenia euro obawiając się deregulacji gospodarki. Podejrzliwie też patrzą na europejskie mechanizmy nadzoru finansowego, Unię Bankową i koszty związane z akcesją. Ich opór umacniają jeszcze raporty finansowe za III kwartał 2018 r. w którym Polska z Czechami jest w zdecydowanej czołówce Europy, przeganiając pozostałe kraje Eurolandu.

Zgodnie z traktatem z Maastricht, razem z Czechami, Węgrami i Szwecją, jesteśmy zobowiązani do wprowadzenia wspólnej waluty, jednak biorąc pod uwagę nastroje w Polsce, nie należy oczekiwać, że nastąpi to prędko.

Warto przeczytać

Ten wpis nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *