telefon, internet, roaming, podróż, wyjazd, wymiana walut, Ekantor.pl
24 września 2018,  08:47

Internet mobilny za granicą – wszystko co musisz wiedzieć

Od 15 czerwca 2018 roku za rozmowy i smsy na terenie całej UE płacimy tyle samo, co za połączenia krajowe. Teoretycznie podobne ujednolicenie zasad dotyczy również transferu danych. W praktyce internet mobilny za granicą może działać nieco inaczej.

Być może od dawna masz abonament u jednego z wiodących operatorów komórkowych w naszym kraju. Rozmowy i smsy masz darmowe i bez limitu a internetu tyle, że nigdy nie wykorzystujesz danego transferu. Wyjeżdżasz jednak za granicę na kilka tygodni i sytuacja zmienia się dramatycznie – bo internetu zaczyna brakować albo robi się horrendalnie drogi. Jak to możliwe?

cta_ekantor.pl_kantor_internetowy_wymiana_walut_online_500_eur_blog_finansowy

Limity w roamingu EU

Każdy polski operator komórkowy narzuca limity wykorzystania internetu mobilnego poza granicami kraju. Generalnie jest tak, że im wyższy masz pakiet abonamentu tym więcej transferu otrzymujesz – również tego międzynarodowego. Z reguły nie przekracza on jednak 5GB na miesiąc, co przy dłuższym pobycie może być ilością niewystarczającą.

Dodatkowe opłaty za roaming

Znaczenie ma również długość pobytu za granicą. Jeżeli przekracza on 14-21 dni (zależnie od operatora) to może się zdarzyć, że opłaty zaczną być naliczane po regularnych stawkach roamingowych. Miało to zapobiegać kupowaniu abonamentów w tańszych krajach UE i ich użytkowania na droższych rynkach. W praktyce, jeżeli jesteś kierowcą spędzającym 3 tygodnie w miesiącu w trasie, sieć uzna to za znak do podniesienia opłat. Co zatem zrobić aby bez przeszkód korzystać z internetu mobilnego w innych krajach UE?

Rozwiązanie 1: dokup pakiet

Najprościej jest rozszerzyć posiadaną ofertę o dodatkową ilość transferu. Można to zrobić przed wyjazdem z kraju albo już na miejscu, za pośrednictwem strony internetowej operatora lub infolinii. Ceny za 1 GB dodatkowego przesyłu danych wahają się od 5 zł (T-Mobile) do 30 zł (Play). Jest to zdecydowanie korzystniejsze niż ponoszenie kosztów roamingu według taryfy operatora, z reguły rozliczanej od zużycia 1 MB a nie 1 GB danych.

Rozwiązanie 2: kup numer lokalny

Jak Unia długa i szeroka w każdym salonie prasowym, trafice czy na stacji benzynowej możesz kupić starter lokalnej sieci na kartę. Przykładowo, będąc w Niemczech za 10€ dostaniesz pakiet prepaid sieci O2 zawierający 1,25 GB transferu LTE. Warunkiem jego użycia jest posiadanie smartfona lub modemu obsługującego karty dowolnej sieci (bez blokady). Wystarczy wtedy włożyć do urządzenia nową kartę by na nowo cieszyć się dostępem do internetu.

Rozwiązanie 3: hotspot czyli mniej mobilności, mniej kosztów

Dla tych, którzy nie chcą lub nie mogą skorzystać z żadnego wcześniej przedstawionego sposobu, pozostaje szukanie hotspotów, czyli miejsc bezpłatnie udostępniających połączenie internetowe. Mogą to być zarówno stacje benzynowe, hotele lub McDonaldy jak i autobusy miejskie albo nawet ławki na deptaku. Najważniejszą zaletą takiego rozwiązania jest jego zerowy koszt. Należy jednak uważać na wrażliwe dane, bo sieci publiczne są zwykle słabo zabezpieczone i łatwiej w nich przechwycić informacje logowania.

Korzystając przez dłuższy czas z internetu za granicą zdecydowanie lepiej jest kupić kartę prepaid kraju, w którym spędzimy najwięcej czasu. Jeżeli natomiast planujemy pobyt krótszy niż 14 dni lub korzystanie z sieci sprowadzamy do sprawdzania poczty – to transfer posiadany w standardowym, krajowym abonamencie powinien wystarczyć.

Warto przeczytać
Dołącz do dyskusji