10 listopada 2016,  00:00

5 powodów, które sprawią że pokochasz polskie pieniądze

O Polakach, jak o każdym innym narodzie krąży wiele opinii. Z jednymi się zgadzamy, inne uznajemy za obraźliwe, jednak to co wyróżnia nas na tle innych narodowości to duma, z jaką podkreślamy nasze pochodzenie. I to nie tylko 3 maja czy 11 listopada, ale również poprzez małe gesty na co dzień: dopingowanie sportowców, propagowanie kultury, zachwalanie krajowych produktów. Czy polskie pieniądze również mogą wywołać w nas poczucie dumy?

Oto 5 powodów, za które warto kochać polskie pieniądze.

Powód 1

Przetrwały wojnę

W Krakowie – siedzibie władz Generalnego Gubernatorstwa – Niemcy potrzebowali waluty, która byłaby wiarygodna dla Polaków. Nie chcieli jednak wprowadzać tam do obiegu marek. Zaproponowali więc – byłemu natenczas wiceprezesowi Banku Polskiego, Feliksowi Młynarskiemu, aby objął stanowisko prezydenta nowego Banku Emisyjnego w Polsce. Młynarski za namową gen. Sikorskiego przystał na tę propozycję, ale postawił Niemcom twarde warunki. Na banknotach miało się znajdować słowo „Polska”, a umieszczone na nich napisy miały być wyłącznie w języku polskim. Ku zaskoczeniu Niemcy przystali na propozycje.

Mlynarki, banknoty Banku Emisyjnego
„Młynarki” – banknoty emitowane w Krakowie podczas II wojny światowej, źródło: Wikipedia

Powód 2

Każdego uczyniły milionerem

W wyniku hiperinflacji mającej miejsce w latach 1989–1990 do obiegu zostały wprowadzone takie nominały, jak 20 000 zł, 50 000 zł, 200 000 zł, 100 000 zł, 500 000 zł , 1 000 000 zł i 2 000 000 zł. Na banknotach znajdowały się wizerunki zasłużonych Polaków, m.in.:  Marii Curie- Skłodowskiej, Stanisława Staszica,  czy Władysława Reymonta. W tym czasie niemal każdy Polak mógł być nazywany milionerem, ponieważ średnia pensja w Polsce wynosiła 5 mln złotych. Przy czym za 10 000 zł można było kupić co najwyżej lizaka.

Polskie banknoty przed denominacją - 500zł , 1000zł i 10000zł
Polskie banknoty przed denominacją w 1995r.

Powód 3

Ręczna robota

Autorem projektów graficznych polskich nominałów jest Andrzej Heidrich – wybitny grafik, który jak przyznaje podczas pracy nie wykorzystuje komputera. Banknoty powstają metodą tradycyjną z użyciem ołówka, akwareli i bardzo cienkich pędzli. Nie przesadzonym będzie więc stwierdzenie, że są one prawdziwymi działami sztuki. Artysta współpracuje z bankiem już ponad pół wieku.

Polskie banknoty - 100zł i 50zł
Na polskich banknotach znajdują się wizerunki królów Polski

Powód 4

Przygotowane na każdą okoliczność

16 października 2006 roku NBP zdecydowało się na wyemitowanie kolekcjonerskiego banknotu z wizerunkiem Jana Pawła II. Od tego momentu zostało wprowadzonych jeszcze siedem innych banknotów upamiętniających: 90. rocznicę odzyskania niepodległości, rocznice urodzin wybitnych polaków (Juliusza Słowackiego, Fryderyka Chopina, Jana Długosza), rocznicę przyznania M. Curie- Skłodowskiej Nagrody Nobla oraz 1050. rocznicę Chrztu Polski obchodzoną w 2016 roku. Banknoty mogą funkcjonować w obiegu, podobnie jak okolicznościowe monety, jednak ich wartość kolekcjonerska zwykle okazuje się o wiele wyższa niż wskazuje nominał.

 

Polskie banknoty okolicznościowe - 50zł Jan Paweł II
Polskie banknoty okolicznościowe, źródło: NBP

Powód 5

Złoty zwycięzca konkursów

Okolicznościowy banknot 20. złotowy z wizerunkiem Józefa Piłsudskiego, podczas międzynarodowej Currency Conference w Vancouver w Kanadzie, zdobył nagrodę najlepszego banknotu kolekcjonerskiego. Nie było to jedyne wyróżnienie dla pierwszego, polimerowego polskiego pieniądza. Banknot został doceniony również w Budapeszcie za grafikę, wykonaną przez Andrzeja Heidricha i za wysoki poziom zabezpieczeń. Oprócz wizerunku Marszałka  znajdują się na nim orzełek legionowy, odznaki I Brygady Legionów Polskich oraz Krzyża Wielkiego Orderu Virtuti Militari, a także hologram z wizerunkiem Belwederu.

Polskie banknoty w konkursach - 20zł Józef Piłsudski
Zwycięzca prestiżowych konkursów, źródło: NBP

Polacy mają wiele powodów do dumy, a wśród nich znajdują się prawdzie dzieła sztuki, które nie są przechowywane w galerii, a w portfelu.

 

Dołącz do dyskusji