Chat with us, powered by LiveChat
13 lutego 2019,  12:11

Nowy samochód na raty – co warto wiedzieć nim pójdziesz do salonu?

NAN/5 (1)

Nie każdy ma możliwość kupienia auta za gotówkę. Większość osób chciałaby jednak, aby ich nowy pojazd był możliwie młody i dobrze wyposażony. Najprościej taką sytuację rozwiązać poprzez kupienie go na raty.

Auto z salonu, niezależnie od marki, ma wiele zalet. Jest mniej awaryjne niż modele używane, większość ewentualnych usterek obejmuje gwarancja. Skonfigurowane jest dokładnie pod nas, a co najważniejsze – nikt w nim wcześniej nie zrobił 200 tysięcy i nie przekręcił licznika. Ma też jedną, istotną wadę – koszt. Sprawdźmy więc, co trzeba zrobić by móc kupić je na raty.

cta_cta_ekantor.pl_kantor_internetowy_wymiana_walut_online_10%taniej_niż wbanku_blog_finansowy

Raty w banku

Praktycznie każdy bank może pożyczyć nam pieniądze na zakup samochodu. Do dyspozycji mamy dwie opcje: kredyt gotówkowy lub specjalistyczny.

Zwykły kredyt gotówkowy możemy przeznaczyć na dowolny cel – zarówno na zakup auta jak i sfinansowanie ubezpieczenia, kompletu opon zimowych i fotelika dla dziecka. Brak ściśle określonego celu kredytu jest wygodny, ale wiąże się z wyższymi ratami i krótszym okresem kredytowania w porównaniu do kredytu specjalistycznego.

Kredyt specjalistyczny jest dedykowany konkretnie pod zakup wybranego auta. Bank będzie wymagał szczegółowych danych na temat samochodu i, do momentu całkowitej spłaty zobowiązania, w papierach będzie widoczny jako współwłaściciel. Często dokona też cesji polisy AC aby lepiej dbać o – swój, bądź co bądź – samochód. Pojazd staje się zatem poręczeniem, co przekłada się na niższe raty i możliwy dłuższy okres spłat.

Kredyt z salonu

Większość dealerów ma w swojej ofercie pełen wachlarz usług finansowych, pozwalających wziąć kredyt bez wychodzenia z salonu, dobrać do niego ubezpieczenie, pakiety assistance i dodatkowe wyposażenie. Niewątpliwą zaletą takich usług jest ich wygoda – kredyty wymagają minimum formalności, ubezpieczenia są na preferencyjnych warunkach a transakcja wiązana pozwala skorzystać z dodatkowych promocji. Wadą, którą świadomie wykorzystują sprzedawcy, jest presja – kiedy obok stoi wymarzone auto machniemy ręką na nieco zawyżone oprocentowanie albo zapisy małym druczkiem, byle tylko jak najszybciej dostać kluczyki.

Zobacz również: Leasing także dla klienta indywidualnego. Jak wybrać?

Pamiętajmy też, że niezależnie od wybranej formy kredytowania bank pośredniczący zawsze będzie wpisany do dowodu rejestracyjnego jako współwłaściciel.

Samochód na raty – formalności

Najdłużej trwa wybór właściwego modelu, wyposażenia dodatkowego, koloru tapicerki i wielkości felg. Potem, wciąż bijąc się z myślami czy aby Denim Blue był na pewno dobrym wyborem, zabieramy fakturę proforma z salonu i z nią staramy się o kredyt.

Procedura kredytowa zwykle wymaga kompletu dokumentów – dowodu osobistego, zaświadczenia o dochodach i wyciągu z konta. Czasami jednak, szczególnie w procedurze uproszczonej, wystarczą dokument tożsamości i wydruk salda z ostatniego półrocza.

Po uzyskaniu kredytu należy do salonu dostarczyć dokument poświadczający to spektakularne wydarzenie wraz z promesą kredytową. Sprzedawca w zamian przekaże fakturę, kartę pojazdu oraz wyciąg ze świadectwa homologacji. Z nimi udajemy się do urzędu komunikacji celem zarejestrowania nowego auta. Tam otrzymamy tymczasowy dowód rejestracyjny, tablice rejestracyjne oraz naklejkę legalizacyjną, którą należy umieścić na szybie pojazdu.

Pozostaje jeszcze tylko wykupić ubezpieczenie. Jeżeli było dołączone do wniosku kredytowego – nie mamy się o co martwić. Jeśli nie – trzeba się udać do pierwszego lepszego towarzystwa ubezpieczeniowego.

Kiedy w końcu w jednej ręce mamy dowód rejestracyjny, naklejkę legalizacyjną i nowe blachy a w drugiej potwierdzenie wykupienia polisy OC – wtedy możemy odebrać kluczyki z salonu. Auto jest nasze, przynajmniej w połowie. Drugą połowę ma bank.

Szukasz samochodu używanego? Dowiedz się, jak sprowadzić auto z Niemiec

O zachowaniu ostrożności podczas brania kredytu wspominać nie trzeba. Warto też wcześniej porównać oferty kilku instytucji i wybrać tą skrojoną najlepiej pod nas. Natomiast tuż przed odebraniem kluczyków zachowajmy odrobinę zimnej krwi i sprawdźmy stan auta. Po wyjeździe z salonu wszelkie rysy, otarcia i uszkodzenia będą już wyłącznie naszym zmartwieniem.

Warto przeczytać
Dołącz do dyskusji