Słychać pukanie spod dna. Podsumowanie tygodnia. Komentarz walutowy 20-24.04.2020
Słychać pukanie spod dna. Podsumowanie tygodnia. Komentarz walutowy 20-24.04.2020
Spadek aktywności w sektorze usług, cięcia pensji, zwolnienia i minimalne zapotrzebowanie na ropę – to rzeczywistość kolejnego tygodnia kryzysu.
PMI w Strefie Euro jest katastrofalne, bo dotyczy okresu, w którym większa część Europy objęta była gigantycznymi ograniczeniami w sektorze usług. Także PMI dla przemysłu na poziomie 33,6 pkt dla państw Strefy Euro jest dalekie od oczekiwań. Załamanie w usługach i przemyśle widać po rosnącym bezrobociu, które notują kolejne kraje.
Także w Polsce wskaźniki koniunktury gospodarczej wyglądają fatalnie. Pogorszenie nastrojów przedsiębiorstw jest obecnie najmocniejsze w 20-letniej historii danych statystycznych. Wśród ankietowanych przez GUS przedsiębiorstw najgorzej o skutkach epidemii i warunkach określanych jako „zagrażające stabilności firmy” mówiły branże związane z zakwaterowaniem i gastronomią, stosunkowo najlepsze nastroje panują w przemyśle i budownictwie.
Zapotrzebowanie na ropę jest najniższe od lat 90. ubiegłego wieku, kończy się miejsce na zapasy, a ograniczenie wydobycie planowane jest dopiero ma maj. To właśnie teraz mamy do czynienia z największym kryzysem na rynku ropy.
Im więcej pieniądza wpuszczanego do obrotu przez banki centralne, tym większa wiara części inwestorów w złoto. Apetyt na złoto i akcje spółek sektora wydobywczego jeszcze długo się nie skończy.
W tym tygodniu kolejne nowe wnioski o zasiłek dla bezrobotnych w Stanach Zjednoczonych. Tym razem pojawiło się ich ponad 4,4 mln. Łączna ilość nowych bezrobotnych od chwili ogłoszenia lockdownu wzrosła tym samym do 26 milionów.
Słabo, ale stabilnie
Euro nie ma za wiele argumentów, by oprzeć się sile dolara. Brak wyraźnego i akceptowalnego dla wszystkich porozumienia w kwestii polityki monetarnej, sprawia, że na kurs europejskiej waluty w stosunku dolara pozostaje w odwrocie. Indeksy PMI dla usług w Strefie Euro są w tym tygodniu na tyle słabe, że dziś kurs w parze EUR/USD kończy się na poziomie 1,08.
EUR/USD
źródło: Bankier.pl
Bez rewelacji
Mała zmienność, stabilnie wysoki kurs euro i nic nie wskazuje na to, by wiele miało się zmienić. Co prawda euro musi zmagać się z brakiem pełnej solidarności państw Strefy Euro, jednak efekty tego, na kurs wspólnej waluty względem złotówki mogą mieć wpływ, ale jeszcze nie teraz. Kurs EUR/PLN w ostatnich dniach to 4,54.
EUR/PLN
źródło: Bankier.pl
Złoty w pasie bezpieczeństwa
Co prawda obecna cena dolara wyrażona w złotówkach jest o mniej więcej 20 groszy wyższa od przyjętej w ciągu ostatnich 12 miesięcy normy, ale pozytywnym trendem jest jej względna stabilność. To kolejny tydzień, kiedy za dolara zapłacić musimy od nieco ponad 4,1 do nieco ponad 4,2 złotego. Dziś średni kurs USD/PLN wyniósł 4,19.
USD/PLN
źródło: Bankier.pl
Lina cumownicza franka na wiele złotówce nie pozwoli
Szwajcarski Bank Narodowy zamknął pierwszy kwartał 2020 roku rekordową stratą na poziomie 32,8 mld franków. Nie zmienia to faktu, że frank ma się dobrze. Wzrost jego kursu w stosunku do euro nie jest co prawda wyjątkowo wysoki, ale za to wyjątkowo konsekwentny. Złotówka w tym tygodniu także nie oparła się sile franka i średni kurs CHF/PLN to dziś 4,31.
CHF/PLN
źródło: Bankier.pl
Funt nadal mocny
Brytyjski rząd przypomniał światu temat Brexitu i potwierdził niechęć do przedłużenia okresu przejściowego – to może nieco zagrozić pozycji funta, ale tylko w parze z głównymi walutami. Niezależnie od planowanego załamania wzrostu gospodarczego w Wielkiej Brytanii, funt w parze ze złotówką nadal radzi sobie dobrze i tydzień kończy się dla złotówki słabo, czyli kursem GBP/PLN na poziomie 5,20.
Spadek aktywności w sektorze usług, cięcia pensji, zwolnienia i minimalne zapotrzebowanie na ropę – to rzeczywistość kolejnego tygodnia kryzysu.
PMI w Strefie Euro jest katastrofalne, bo dotyczy okresu, w którym większa część Europy objęta była gigantycznymi ograniczeniami w sektorze usług. Także PMI dla przemysłu na poziomie 33,6 pkt dla państw Strefy Euro jest dalekie od oczekiwań. Załamanie w usługach i przemyśle widać po rosnącym bezrobociu, które notują kolejne kraje.
Także w Polsce wskaźniki koniunktury gospodarczej wyglądają fatalnie. Pogorszenie nastrojów przedsiębiorstw jest obecnie najmocniejsze w 20-letniej historii danych statystycznych. Wśród ankietowanych przez GUS przedsiębiorstw najgorzej o skutkach epidemii i warunkach określanych jako „zagrażające stabilności firmy” mówiły branże związane z zakwaterowaniem i gastronomią, stosunkowo najlepsze nastroje panują w przemyśle i budownictwie.
Zapotrzebowanie na ropę jest najniższe od lat 90. ubiegłego wieku, kończy się miejsce na zapasy, a ograniczenie wydobycie planowane jest dopiero ma maj. To właśnie teraz mamy do czynienia z największym kryzysem na rynku ropy.
Im więcej pieniądza wpuszczanego do obrotu przez banki centralne, tym większa wiara części inwestorów w złoto. Apetyt na złoto i akcje spółek sektora wydobywczego jeszcze długo się nie skończy.
W tym tygodniu kolejne nowe wnioski o zasiłek dla bezrobotnych w Stanach Zjednoczonych. Tym razem pojawiło się ich ponad 4,4 mln. Łączna ilość nowych bezrobotnych od chwili ogłoszenia lockdownu wzrosła tym samym do 26 milionów.
Słabo, ale stabilnie
Euro nie ma za wiele argumentów, by oprzeć się sile dolara. Brak wyraźnego i akceptowalnego dla wszystkich porozumienia w kwestii polityki monetarnej, sprawia, że na kurs europejskiej waluty w stosunku dolara pozostaje w odwrocie. Indeksy PMI dla usług w Strefie Euro są w tym tygodniu na tyle słabe, że dziś kurs w parze EUR/USD kończy się na poziomie 1,08.
EUR/USD
Bez rewelacji
Mała zmienność, stabilnie wysoki kurs euro i nic nie wskazuje na to, by wiele miało się zmienić. Co prawda euro musi zmagać się z brakiem pełnej solidarności państw Strefy Euro, jednak efekty tego, na kurs wspólnej waluty względem złotówki mogą mieć wpływ, ale jeszcze nie teraz. Kurs EUR/PLN w ostatnich dniach to 4,54.
EUR/PLN
Złoty w pasie bezpieczeństwa
Co prawda obecna cena dolara wyrażona w złotówkach jest o mniej więcej 20 groszy wyższa od przyjętej w ciągu ostatnich 12 miesięcy normy, ale pozytywnym trendem jest jej względna stabilność. To kolejny tydzień, kiedy za dolara zapłacić musimy od nieco ponad 4,1 do nieco ponad 4,2 złotego. Dziś średni kurs USD/PLN wyniósł 4,19.
USD/PLN
Lina cumownicza franka na wiele złotówce nie pozwoli
Szwajcarski Bank Narodowy zamknął pierwszy kwartał 2020 roku rekordową stratą na poziomie 32,8 mld franków. Nie zmienia to faktu, że frank ma się dobrze. Wzrost jego kursu w stosunku do euro nie jest co prawda wyjątkowo wysoki, ale za to wyjątkowo konsekwentny. Złotówka w tym tygodniu także nie oparła się sile franka i średni kurs CHF/PLN to dziś 4,31.
CHF/PLN
Funt nadal mocny
Brytyjski rząd przypomniał światu temat Brexitu i potwierdził niechęć do przedłużenia okresu przejściowego – to może nieco zagrozić pozycji funta, ale tylko w parze z głównymi walutami. Niezależnie od planowanego załamania wzrostu gospodarczego w Wielkiej Brytanii, funt w parze ze złotówką nadal radzi sobie dobrze i tydzień kończy się dla złotówki słabo, czyli kursem GBP/PLN na poziomie 5,20.
GBP/PLN